Dedykuję to, moim kochanym siostrom:
Carrots Kabum oraz Justynie Chmielinskiej
Te quiero amigas!
*Camila*
-Panno Torres, czy ma pani coś na swoją obronę?-spytał starszy pan z siwą głową i długą brodą (nie Mikołaj xD)-Nic, oprócz moich słów, że jestem niewinna. Ale z pewnością nikt nie uwierzy mi na słowo, no bo czemu? Miałam motto. Tak. Znaleziono tam moje ślady. Owszem, znaleziono. Więc co ja mogę zrobić. Tylko ja znam prawdę, ale..nie do końca. Wiem, że to nie ja, ale tak mówi każdy skazaniec-powiedziałam szczerze
-Chciałbym ci wierzyć. Osobiście mnie przekonujesz. Widzę w twoich oczach tą bijącą szczerość, a uwierz znam się na tym, ale nie mogę postąpić inaczej. Niestety-powiedział
-Wiem to-odpowiedziałam spokojnie
-Zatem. Sąd uznaje za winną popełnionej zbrodni, Camilę Torres i skazuje na trzy lata pozbawienia wolności w zakładzie opiekuńczo-karnym dla osób niepełnoletnich! Koniec rozprawy, proszę wyprowadzić oskarżoną-powiedział
Uderzył młotkiem, a dwóch policjantów zakuło mnie w kajdanki i zaprowadziło do ośrodka. Wychodząc widziałam minę sędziego. Wyrażała współczucie. Wierzył mi, ale ni mógł zrobić nic innego.
Ta scena często przypominała mi się, ilekroć pomyślałam o przeszłości. Mogłabym powiedzieć "nie byłam grzeczną dziewczynką". Ale nie mogłam tak powiedzieć. Bo ja nie byłam winna. Ale wiem kto. Mój przyjaciel. A raczej były przyjaciel, Diego. Zrobił to z kumplami, a potem złożył na mnie, bo bał się konsekwencji swojego karalnego czynu. Zaprzysięgłam sobie, że się zemszczę. Tak, że go zaboli. Uderze w jego najczulszy punkt, nie patrząc na konsekwencje. Dokładnie tak, jak zrobił to on trzy lata wstecz. Tak, zmieniłam się przez ten czas. Specjalnie, aby mnie nie rozpoznał. Abym mogła wtargnąć w jego życie, bez żadnych podejrzeń. Zapuściłam i przemalowałam włosy. Zmieniłam styl ubierania. Moje rysy twarzy również się zmieniły, ale to zasługa ubiegających lat. Przez te trzy lata zmieniłam się. W niczym nie przypominałam tamtej Camili. Wczoraj dowiedziałam się, że mimo, że mam ukończone osiemnaście lat, jakaś rodzina chce mnie przygarnąć. To miłe z ich strony, że chcą mi pomóc, będę starała się ich pokochać i odwdzięczyć ich dobro. Z torbą pełną wspomnień, idę do nowego domu, a ślad po mnie, utrwali się na wieki. Poza tym mam jeszcze jedną misję. Odnalezienie brata. W tym pomoże mi moja nowa rodzina. Wierze, że to dobrzy ludzie i że okażą mi wsparcie.
*Ludmiła*
Świeże informacje! To już dziś, po trzech latach spędzonych w miejskim zakładzie opiekuńczo-karnym, na wolność wychodzi Camila Torres. Według naszych źródeł, znalazł się dla niej dom. Według wypowiedzi sędziego, prowadzącego cały proces nastolatki, dziewczyna była niewinna. Wierzył w jej słowa. Niestety, same słowa nie wystarczyły i na tym się skończyło, gdyż dowody wskazywały same za siebie. Czy rzeczywiście, panna Torres jest niewinna? Czytaj dalej, strona 9!
Głupie szmatławce, oczywiście, że jest! Ona jest niewinna! Ręczę za to w stu procentach! Ta dziewczyna wiele przeszła. Wiem, bo przyjaźniłam się z nią, jeszcze gdy była na wolności. Jestem pewna, że to nie jej wina, ktoś ją wrobił. Ona nie byłaby zdolna do czegoś takiego, jestem tego samego zdania, co ten sędzia. Jestem z tym człowiekiem! Nie rozumiem, jak można robić z człowieka, takiego potwora, to straszne co się teraz dzieje!
-Lud, wszystko okej?-usłyszałam znajomy głos obok mnie
-Tak, wszystko w porządku. Tak przynajmniej myślę-powiedziałam ze smutkiem
-Widzę, że coś jest nie tak...-powiedział
-Wiesz, kupiłam gazetę, ale pożałowałam. Napisali...o Camili. Wyszła już na wolność, a gazety strasznie ją obsmarowują i przypisują winę. Nikt nie staje w jej obronie-odpowiedziałam spuszczając głowę
-Może dlatego, że jest winna?-spytał
-Ty chyba żartujesz! Jak możesz, to twoja przyjaciółka...-w tym momencie Diego mi przerwał
-Była przyjaciółka...-tym razem to ja mu przerwałam
-Wiesz co, jesteś chamski. Przyjaźniłeś się z Cami, a teraz się tego wypierasz? Kochanie, jak możesz? Powinieneś ja wspierać, tak jak to robię. A ty jeszcze jej nie wierzysz . Jestem pewna, że ktoś ją w to wrobił, ona jest niewinna! A teraz...wyjdź, chce zostać sama!-krzyknęłam a Diego zniknął mi z horyzontu.
-------------------------------------------------------------------------------
Witajcie, tak oto prezentuje się rozdział I, wiem masakra, nie? -,- Teraz pisze Katelyn <3
Miejsce Carrots (Weroniki), kazała zająć :D ♥
OdpowiedzUsuńJestem, dotarłam! Po wielu trudach i mozolnych cierpieniach udało mi się tutaj dodrzeć! Jestś ze mnie dumna co, Olcia? No pewnie, że jesteś.
UsuńNo, o czym to ja? A właśnie! Jaka ja jestem spóżniona ugh. Masakra jakaś.
A teraz uwaga, jeżeli pijesz teraz herbarę lub inny napój to lepiej go odłóż.
Gdyż grozi ryzyko wyplucia go. Tak jak zrobiła to Olcia kiedyś.
Olaaaaa ja się pytam ! Czemu Ty masz taki talent! No! Powtarzam to prawie przy każdym komie, ale to prawda! I będé nadal to powtarzać! Ty to taka utalentowana jesteś!
A fajną mam miejscówe, nie?
No ja wiem Ola mi zajeła <3
Bo tak w ogóle to my sisterkami jesteśmy, przecież xD.
Boże, z nas to są na serio inteligentki.
Dobrze, przejdźmy do rozdziału!
Camila, taka pragnąca zemsty, taka nie dobra i zła!
W sumie co się dziwić ma dziewczyne przejebane, straciła to co najważniejsze- brata. A sędzia taki dobry. Ja nie wiem jak on mógł żyć.
Jego sumienie podsuwało mu, że Cami jest niewinna a mimo wszystko ją skazał. Ja bym tak żyć nie umiałam, mieć świadomość, że skazałam niewinną osobę grrrr... powinien posłuchać sumienia.
O maj gasz, może ta rodzina to będzie rodzina teo sędziego, ale by było xD.
A Lu pozostaje przy swojej przyjaciółce i broni jej. To dobrze.
Ciekawa jestem pierwszeo spotkania Diego i Cami.
Nie, poznają się? Hmm cirkawe.
No Olcia, kończę ten komentarz.
Czekam na next i życzę weny.
Świetny <33
OdpowiedzUsuńMoje, nie oddam ;*
OdpowiedzUsuńYeah, boskie <333
UsuńWspaniale piszesz, a ja chcę już kolejny rozdział, no ;/
Lusia taka dobra ;*
Biedna Camilla ;c
kocham <33
Cathy
O boże :O Jak ja mam Cię przebić?! xddd
OdpowiedzUsuńŚwietne :D
OdpowiedzUsuńJa pierdole znowu się spóźniłam.
OdpowiedzUsuńNie napiszę nic więcej tylko
tyle że świetnie.
Pap ;*
Dopisze cos jeszcze:)
UsuńMi sie tak bardzo poobalo
Ze przeczytam to jeszcze kilka razy;))
Wm. Fenomenalna jestes!:p
Pozdro od Natki:3
Cudne <3
OdpowiedzUsuńTak jak autorki ;P
Czekam na kolejny :3
leonetta-leonivioletta.blogspot.com
~ Alla
Omg, Omg, O m g! Suuuuuper! <3 Kocham tego bloga, jest wspaniały. Czyli, że Ludmiła jest teraz z Diego. Uuu ^^ No ciekawe, ciekawe. Lecę ogarnąć rozdział 2. Całuski, Pati. ;**
OdpowiedzUsuń